Strona główna  /  Dom  /  Czy kosy odlatują na zimę? Wszystko, co musisz wiedzieć

Czy kosy odlatują na zimę? Wszystko, co musisz wiedzieć

Dom
Samiec kosa z charakterystycznym żółtym dziobem siedzący na oszronionej gałęzi w zimowym lesie.

Część kosów faktycznie odlatuje na zimę, ale równie wiele osobników – zwłaszcza w miastach – zostaje w Polsce przez cały rok. Zależy to od miejsca, w którym ptak żyje, dostępu do jedzenia i uwarunkowań dziedzicznych. Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, kiedy kosy migrują, gdzie zimują i jak możesz im pomóc w ogrodzie, przeczytaj dalszą część artykułu.

Czy kosy odlatują na zimę?

Odpowiedź brzmi: kosa nie da się jednoznacznie zaliczyć ani do „ptaków odlatujących”, ani do typowych zimujących. To gatunek częściowo wędrowny – część osobników spędza całą zimę w Polsce, inne odlatują, zwykle niezbyt daleko, do łagodniejszych rejonów Europy. W 2026 roku w miastach i większych miejscowościach coraz częściej spotykasz kosy nawet podczas silnych mrozów, bo korzystają one z łagodniejszego mikroklimatu i dużej ilości pokarmu z ogrodów, parków czy karmników.

W lasach i na terenach rolniczych sytuacja wygląda inaczej. Tam zimą pokarmu jest mniej, śnieg dłużej zalega na ziemi, a temperatury bywają niższe. Dlatego dzikie, leśne populacje kosa częściej odlatują na zimowiska, najczęściej w kierunku zachodniej i południowej Europy. Taki podział – kosy „miejskie” raczej zostają, „leśne” częściej migrują – to obecnie jedna z najciekawszych cech tego gatunku.

Kiedy kosy odlatują i dokąd lecą?

Zachowania wędrówkowe kosa opisuje się jednym słowem: migracja. U naszych ptaków odloty przypadają zazwyczaj na przełom września i października, a przyloty na marzec–kwiecień. To jednak nie jest sztywny terminarz – wiele zależy od pogody w danym roku i lokalnych warunków, zwłaszcza dostępności pokarmu owadziego jesienią i owoców zimą.

Część kosów z Europy Środkowej wybiera stosunkowo bliskie zimowiska. Badania pokazują, że ptaki z Polski, Bawarii czy Czech lecą najczęściej do zachodniej i południowej Europy – do Francji, Włoch, krajów Beneluksu oraz do Hiszpanii. Niektóre osobniki docierają nawet do Afryki Północnej, na przykład do Maroka, ale kosa praktycznie nie spotyka się w tropikach. Trasa wędrówki zwykle nie przekracza kilku tysięcy kilometrów, co w porównaniu z bocianem czy jaskółką jest dystansem umiarkowanym.

W Polsce obserwuje się też wyraźne różnice regionalne. Kosy z północno‑wschodniej części kontynentu migrują częściej i dalej, bo tam zimy są ostrzejsze i śnieżniejsze. Z kolei populacje z zachodniej i południowej Europy – np. we Francji czy we Włoszech – w dużej mierze prowadzą osiadły tryb życia, nie decydując się na wędrówkę nawet w najchłodniejszych miesiącach.

Dlaczego jedne kosy migrują, a inne zostają?

Od kilku lat nad tym pytaniem pochylają się zespoły badawcze z różnych krajów. Instytut Maxa Plancka we współpracy z naukowcami z Europy Środkowej i Północnej analizuje, jak czynniki środowiskowe i dziedziczne wpływają na decyzję o odlocie. Udało się potwierdzić, że nie ma jednej „uniwersalnej” strategii – w wielu populacjach na tym samym obszarze część kosów odlatuje, a część zostaje.

Jak człowiek wpływa na zachowanie kosów?

Urbanizacja zmieniła życie kosa w zaskakujący sposób. Jeszcze dwieście lat temu był to głównie ptak leśny, kojarzony z cienistymi, wilgotnymi drzewostanami. Wraz z rozwojem miast zaczął wprowadzać się do parków, ogrodów, skwerów i na cmentarze, tworząc swoiste „miejskie” populacje. W takich warunkach ma do dyspozycji łagodniejszy klimat, liczne trawniki z dżdżownicami, a zimą owoce z krzewów ozdobnych oraz resztki jedzenia zostawiane przez ludzi.

To właśnie dlatego w miastach kosa coraz częściej spotyka się zimą. Człowiek – poprzez nasadzenia krzewów owocujących, ogródki działkowe, kompostowniki i dokarmianie – sprawił, że odlot przestał być koniecznością. Jednocześnie w tych samych regionach leśne kosy wciąż odlatują, bo w ich środowisku brakuje „miejskiej spiżarni”. Oba typy populacji są ze sobą spokrewnione, ale różnią się stylem życia i skłonnością do migracji.

Jaka jest rola genów i pogody?

Badacze podkreślają, że skłonność do wędrówki jest cechą częściowo dziedziczną. Oznacza to, że młode kosy mają w genach określoną „chęć do migracji”, ale jej realizacja zależy mocno od warunków w danym sezonie. Jeśli zima jest łagodna, śniegu mało, a owoców dużo, nawet osobnik „programowany na odlot” może zostać. Gdy mróz trzyma długo, a pokarmu brakuje, odlatują również te ptaki, które zwykle zimują na miejscu.

Związek między pogodą a ruchem kosów widać dobrze w miastach. W mroźne, śnieżne zimy ptaki „koczują” – przenoszą się z jednego rejonu miasta do innego, gdzie jeszcze rosną jarzębiny, kaliny czy krzewy głogu. Zasięg takich przemieszczeń zwykle nie jest duży, to kilkanaście czy kilkadziesiąt kilometrów, ale dla obserwatora może wyglądać jak zniknięcie ptaków z jednej okolicy i pojawienie się w innej.

Jak naukowcy badają migrację kosów?

Na pytanie „czy kosy odlatują na zimę” ornitolodzy próbują odpowiedzieć nie tylko na podstawie obserwacji terenowych. Coraz większą rolę w badaniach odgrywa telemetria, czyli śledzenie ruchów pojedynczych ptaków za pomocą miniaturowych nadajników. Te urządzenia montuje się na ciele ptaka w taki sposób, by nie utrudniały mu lotu ani żerowania.

W przypadku kosa, który waży zaledwie kilkadziesiąt gramów, nadajnik musi być wyjątkowo lekki. Badacze stosują urządzenia o masie około 2–3 g, co odpowiada mniej więcej kilku procentom masy ptaka. Taki nadajnik pozwala śledzić przemieszczanie się kosa w promieniu kilku kilometrów wokół stacji badawczej, a nowsze modele – także na dalekich trasach migracyjnych.

Jak wyglądają badania w Biebrzańskim Parku Narodowym?

W Polsce pionierskie projekty nad migracją kosów prowadzi Uniwersytet w Białymstoku. Stacja terenowa Instytutu Biologii w miejscowości Gugny, położona w Biebrzańskim Parku Narodowym, to jedno z miejsc, gdzie od 2015 roku zakłada się kosom miniaturowe nadajniki. Co roku około 20 ptaków otrzymuje taki znacznik, a specjalne anteny rejestrują ich obecność w promieniu 2–3 km od bazy.

Dzięki temu wiadomo na przykład, kiedy pierwszy kos wraca z zimowiska. W jednym z sezonów odnotowano przylot już na początku marca, podczas gdy wcześniej pierwsze osobniki pojawiały się pod koniec tego miesiąca. Tego typu dane pozwalają porównywać terminy przylotu w różnych latach, analizować wpływ łagodnych lub ostrych zim oraz budować modele zmian w zachowaniu populacji.

Miniaturowe nadajniki o masie 2–3 g pozwalają śledzić kosa (Turdus merula) niemal przez cały sezon lęgowy i zimowy, bez istotnego wpływu na jego codzienne funkcjonowanie.

Co odkryły badania nad metabolizmem kosów?

Ciekawe wnioski przyniosły analizy energetyki wędrówki opublikowane m.in. w „Nature Ecology & Evolution”, oparte na pracy zespołów współpracujących z Instytutem Maxa Plancka. Okazało się, że przed odlotem kos wchodzi w specyficzny stan przygotowania. Około trzy tygodnie przed migracją mocno zwalnia swój metabolizm, obniża temperaturę ciała i ogranicza wydatki energetyczne.

W efekcie na zimowisko dociera z dużą rezerwą energii – inaczej mówiąc, sama podróż nie wyczerpuje zapasów. Zaskakujące jest to, że podczas zimowania wydatki energetyczne nie spadają wyraźnie w stosunku do okresu spędzanego w kraju lęgowym. W łagodniejszym klimacie łatwiej utrzymać ciepło ciała, więc można by oczekiwać oszczędności. Naukowcy wciąż analizują, dlaczego bilans energetyczny nie jest tak prosty, jak się wydawało.

Jak kos radzi sobie zimą w Polsce?

Większość osób kojarzy kosa z wiosennym śpiewem i jesiennym wyjadaniem wiśni lub porzeczek. Tymczasem to ptak, który bardzo dobrze radzi sobie w zimowych warunkach. W chłodnej porze roku zmienia dietę i zachowanie, by ograniczyć straty energii i ułatwić sobie zdobywanie pożywienia.

Latem podstawą jego jadłospisu są bezkręgowce – dżdżownice, ślimaki, larwy owadów. Zimą ten pokarm jest niedostępny, dlatego kos przechodzi na dietę typowo owocową. Żeruje na krzewach i drzewach, zjadając owoce jarzębiny, głogu, bzu czarnego, aronii czy dzikiej róży, a na terenach miejskich – również owoce ozdobnych odmian roślin sadzonych w parkach i przy ulicach.

Jakie owoce pomagają kosom przetrwać zimę?

Aby lepiej zrozumieć zimowy jadłospis kosa, można zestawić kilka popularnych roślin, z których korzysta:

Gatunek rośliny Rodzaj owocu Znaczenie dla kosa zimą
Jarzębina Czerwone, drobne kiście Dostarcza energii w mroźne dni, długo utrzymuje się na drzewach
Głóg Czerwone jagody na ciernistych gałązkach Tworzy „naturalną spiżarnię”, do której wracają zimujące ptaki
Bez czarny Ciemne, miękkie owoce Źródło cukrów prostych, chętnie zjadane jesienią i wczesną zimą

W miastach kosy często korzystają też z owoców jabłoni, grusz czy śliw, które pozostały na drzewach lub zostały zrzucone na ziemię i częściowo przysypane śniegiem. Jeśli masz sad lub ogród, zostawienie części plonów na drzewie staje się realną pomocą dla ptaków zimujących na miejscu.

Czy kos potrzebuje dokarmiania?

Ornitolodzy, w tym cytowany dr Jarosław Sułek, podkreślają, że dokarmianie kosów powinno być ostatecznością. Jeśli zima jest łagodna, bez długotrwałej pokrywy śnieżnej i silnych mrozów, ptaki bardzo dobrze radzą sobie same. Najbardziej problematyczne są okresy, kiedy mokry śnieg tworzy warstwę lodowego pancerza, a temperatury spadają wyraźnie poniżej zera przez wiele dni.

W trudnych warunkach zamiast resztek ze stołu lepiej podać im bezpieczny pokarm roślinny: suszone owoce jarzębiny, głogu, bzu czarnego czy kawałki jabłek oraz ziarna zbóż i nasiona roślin oleistych. Świeże owoce podczas mrozu mogą powodować u ptaków niestrawność, dlatego znacznie lepiej sprawdzają się owoce wcześniej zebrane i wysuszone. Kosa nie trzeba zachęcać – jeśli znajdzie takie miejsce, na pewno będzie wracał.

W ciężką zimę najlepiej pomóc kosom suszonymi owocami jarzębiny, głogu i bzu oraz ziarnami, podawanymi na ziemi w osłoniętym miejscu ogrodu.

Jak odróżnić kosa od innych ptaków i czy warto go mieć w ogrodzie?

Kos (Turdus merula) to średniej wielkości przedstawiciel drozdowatych, osiągający około 25–27 cm długości. Samiec ma lśniące, czarne upierzenie, intensywnie żółty lub pomarańczowy dziób oraz wyraźną, żółtą obrączkę wokół oka. Samica i młode są brunatne, z jaśniej nakrapianym brzuchem. Ogon jest stosunkowo długi i lekko zaokrąglony – to jedna z cech, które pozwalają odróżnić kosa od podobnego szpaka.

W ogrodzie kos najczęściej żeruje na ziemi. Podskakuje energicznie, co chwilę zatrzymując się i nasłuchując ruchów dżdżownic czy owadów pod ściółką. Latem i jesienią pomaga ograniczać populacje ślimaków i gąsienic, które niszczą rośliny. Zdarza się, że wiosną przekopuje rabaty w poszukiwaniu pokarmu, co może delikatnie naruszyć ściółkę, ale z punktu widzenia równowagi biologicznej ogrodu jest to bardzo pożyteczny pomocnik.

Czy kos rywalizuje z innymi zimującymi ptakami?

Zimą kos dzieli przestrzeń z innymi stałymi bywalcami ogrodów. Sójka, sikory, wróble, gile czy jemiołuszki korzystają często z tych samych krzewów lub karmników, choć każdy gatunek ma swoje preferencje. Sójka – znana z tego, że gromadzi 2000–3000 żołędzi na zimę – koncentruje się na dębach, bukach i leszczynach. Kos więcej czasu spędza przy krzewach z miękkimi owocami i na trawnikach.

Rywalizacja między gatunkami zwykle rozwiązuje się prosto. Ptaki różnicują pory żerowania i miejsca – jedne korzystają głównie z karmnika, inne, jak kos, wolą zbierać pokarm z ziemi. Jeśli zadbasz o zróżnicowane nasadzenia i kilka typów pokarmu, w jednym ogrodzie spokojnie zmieści się kilka gatunków bez poważnych konfliktów.

Różnorodny ogród – z krzewami owocującymi, trawnikiem i miejscami z naturalną ściółką – przyciąga zarówno kosy, jak i inne ptaki zimujące w Polsce.

W 2026 roku obserwacje z parków, ogrodów i badań telemetrycznych pokazują wyraźnie: część kosów nadal co roku podejmuje wędrówkę, ale coraz więcej osobników wybiera życie „na miejscu”. To, czy dany kos odlatuje na zimę, zależy od jego pochodzenia, zasobności otoczenia w owoce i insektów oraz tego, jak bardzo nauczył się korzystać z bliskości człowieka.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy kosy odlatują na zimę z Polski?

Część kosów migruje, ale wiele osobników, zwłaszcza miejskich, pozostaje w Polsce przez całą zimę.

Kiedy najczęściej odbywa się migracja kosów?

Odloty przypadają zwykle na przełom września i października, a powroty na marzec–kwiecień, choć terminy zależą od warunków pogodowych.

Dokąd lecą kosy z Europy Środkowej?

Najczęściej zmierzają do zachodniej i południowej Europy, takich krajów jak Francja, Włochy, Beneluks i Hiszpania, rzadziej aż do północnej Afryki.

Dlaczego niektóre kosy zostają, a inne odlatują?

Decyzja zależy od kombinacji czynników genetycznych i środowiskowych, w tym dostępności pokarmu i lokalnego klimatu.

W jaki sposób urbanizacja wpłynęła na zachowanie kosów?

Przeprowadzki do miast dały kosom łagodniejszy mikroklimat i stały dostęp do pożywienia, co zwiększyło liczbę ptaków zimujących lokalnie.

Czy warto dokarmiać kosy zimą i czym je karmić?

Dokarmianie to ostateczność; w trudnych warunkach najlepsze są suszone owoce jarzębiny, głogu i bzu oraz ziarna, podawane w osłoniętym miejscu.

Jak kos przystosowuje się energetycznie do migracji?

Przed odlotem obniża metabolizm i temperaturę ciała na około trzy tygodnie, co pozwala mu dotrzeć na zimowisko z rezerwą energii.

Jak rozpoznać kosa w ogrodzie?

Samiec ma czarne upierzenie i żółty dziób z obrączką wokół oka, samice i młode są brązowe z nakrapianym brzuchem i długim, zaokrąglonym ogonem.

Redakcja bezlampowe.pl

Nasz zespół redakcyjny z pasją zgłębia tematy związane z domem, budownictwem i ogrodem. Uwielbiamy dzielić się wiedzą, która pomaga czytelnikom tworzyć piękne i funkcjonalne przestrzenie. Skupiamy się na tym, by nawet najbardziej złożone zagadnienia były proste i zrozumiałe dla każdego.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?